23 października 2015

Profilaktyka uzależnień w szkołach mnie rozwala.


Typowe pogadanki na temat narkotyków zaczęły się u mnie w gimnazjum. Polegały one na tym, że stawała sobie nauczycielka przed klasą i mówiła, że nie można brać narkotyków, bo można od nich umrzeć. Serio, to miało kogoś przestrzec? Część klasy wgl tego nie słuchała, bo narkotyki ich nie obchodziły. A nawet jak niektórzy słuchali to po 2 minutach już i tak zapominali o czym Pani mówiła, bo to nie robiło na nich wrażenia. Młodym trzeba czegoś więcej.

Może i idea była dobra, ale wydaje mi się, że młodzież potrzebuje namacalnych dowodów na to, że dragi na prawdę niszczą życie. Gdyby tak jakiś były narkoman, alkoholik etc. zdecydował się powiedzieć swoją historię to może udałoby się kogoś przed tym dziadostwem ustrzec. Takie autentyczne świadectwa serio robią wrażenie. Ma się poczucie, że ten były narkoman wie o czym mówi, bo przecież to wszystko przeżył.

Myślę, że dopiero taka forma profilaktyki byłaby w stanie komuś poukładać pewne rzeczy w głowie. Jeśli uzależniony powie do czego go używki doprowadziły to możliwe, że ktoś nie popełni już jego błędu.

3 komentarze:

  1. Hejoo!
    Z tekstem powyżej absolutnie się zgadzamy. Po co nam nauczyciel, który nigdy nie miał takich problemów, a chce nam o tym opowiadać? I tak większość klasy pewnie za chwilę obśmieje go na ,,fejsie". Genialny blog skłaniający do głęszych przemyśleń, ale również do banana na twarzy. NANANANANA!
    Zapraszamy do siebie - http://but-nothing-is-simpler.blogspot.com/ - co prawa inna tematyka, ale mamy nadzieje, że wpadniesz!
    Buziole i dużooo weny!
    Tynka&Paula

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem krótko: jak chce się zrobić dobrą profilaktykę przeciwko narkotykom, to trzeba puścić dzieciakom film "Requiem dla snu". Koniec kropka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie też takie profilaktyki zawsze były bez sensu. Prawda jest taka, że jeśli ktoś w przyszłości będzie chciał brać narkotyki, pić etc. to żadna taka pogadanka go nie uchroni.

    W liceum również mieliśmy takie pogadanki, ale może wtedy były one trochę w lepszej formie - został nam pokazany filmik (bodajże z yt), na którym były ukazane osoby po zażyciu narkotyku "krokodyl" to faktycznie było mocne, ale taka zwykła gadanina nic nie pomoże

    http://freedomysoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

*PROSZĘ O NIEZOSTAWIANIE LINKÓW DO SWOICH BLOGÓW. *KOMENTARZE TYPU ,,ŚWIETNY POST" PROSZĘ SOBIE DAROWAĆ
Jestem radosnym człowieczkiem, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwa, jeśli zostawisz tu po sobie ślad. Chciałabym tworzyć blog razem z Tobą, więc zapraszam Cię do komentowania :)