17 marca 2016

A może tak, w obronie życia, zabić swoje dziecko?


Od szóstego marca łączę fakty i coś mi nie wychodzi. Chyba mój mózg jest za bardzo ograniczony. Może Wy mi wytłumaczycie jakim cudem aborcja jest obroną życia?


Nie należę do żadnego ruchu Pro-life, ale i bez tego uważam, że aborcja to morderstwo i kropka. Nie wiem jak można zabić własne dziecko, pozbawić go prawa do życia. Dlaczego dziecko musi być winne i ponosić największą karę? No kurde. Aborcja to nie jest jak wyrwanie zęba. Idziesz, siadasz na fotel, dentysta robi co trzeba i do widzenia. I nie mówię tu o aborcji spowodowanej chorobą dziecka. Mówię o aborcji w przypadku, kiedy zachodzę w ciąże, ale stwierdzam, że nie chcę tego dziecka, więc się go po prostu pozbędę.

Wiele osób uważa, że zakaz aborcji to jakieś kościelne wymysły. Ja nie uważam tego za zakaz religijny tylko po prostu moralny - niezwiązany z żadną religią tylko z faktem, że jesteśmy ludźmi i mamy podobne potrzeby.

,,Aborcja w obronie życia". To hasło zapewne miało sprowokować. Przecież jedno wyklucza drugie.
Nie wyobrażam sobie, żeby moja mama paradowała z transparentem z takim hasłem. Wyszło by na to, że moje życie to cud, bo może nie miała ochoty mnie urodzić, a gdyby tej ochoty nie miała to by mnie zabiła.

I tak mi jeszcze przyszło do głowy. Gdybym wojowała o legalną aborcję to by mi się to trochę z logiką (jak i ze wszystkim, co mam w głowie) gryzło. Przecież skoro ja mam prawo do życia to czemu komuś innemu chcę je odebrać?

3 komentarze:

  1. Moim zdaniem przepisy w Polsce dotyczące aborcji są może nie idealne, ale dobre. Jak napisałaś aborcja to nie wyrwanie zęba, nie powinna być dostępna ot, tak, ale też nie powinno się jej zabraniać gdy jest wynikiem gwałtu lub gdy jest zagrożenie życia matki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ciężki temat na sobotni poranek. Ale to dobrze. Czas się obudzić. Wzbudzić w sobie myśli i pozostałą część szarych komórek.

    Z jednej strony aborcja to wybór kobiety - ona jest w ciąży, ona nosi dziecko i ona będzie je rodzić, wychowywać, opiekować się nim. Ma jak najbardziej prawo stwierdzić, że nie jest gotowa.
    Z drugiej jednak strony to żywa istota i nikt nie ma prawa decydować o jej życiu lub nieżyciu.
    Dla mnie życie to dar. Każde. Wiem też, że wiele matek, które zdecydowały się usunąć ciążę w przyszłości będą nosić w sobie pamięć o tym. Pamięć o braku życia w sobie, gdy nadeszło.

    I w pełni się z Tobą zgadzam - dlaczego mamy komuś odbierać prawo do życia, skoro i nam zostało ono podarowane?

    Decyzja o aborcji powinna być bardzo przemyślana i opierać się na ważnych powodach. A nie być zachcianką niepewnej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama jestem mamą, absolutnie nie popieram możliwości dokonywania aborcji "bo tak chcę". Uważam, że jeśli kobieta czy dziewczyna była na tyle dorosła, żeby pójść z facetem do łóżka, to powinna również być świadoma ewentualnych konsekwencji. Myślę, że aktualne prawo jest dobrze wypośrodkowane, bo co w przypadku, jeśli kobieta w wyniku ciąży czy porodu może umrzeć, oślepnąć? Ja wiem, że to trudne, że ciężko wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji. Tak samo w przypadku gwałtu. Z jednaj strony, nie wiem, czy poradziłabym sobie z patrzeniem na rosnący brzuch i przypominaniem sobie traumy, z drugiej - czy nie większą traumą jest zabicie takiego niewinnego dziecka? Zostało tak samo skrzywdzone jak jego matka (w zamian za to za kastracją gwałcicieli jestem absolutnie). A co mnie wkurza najbardziej? Że o kwestiach takiej wagi dla kobiet decydują u nas mężczyźni, którzy nigdy, przenigdy nie staną przed takim problemem. Wiele chciałabym napisać, powiedzieć, bo ten temat aż się we mnie gotuje. DObrze, że są tak mądre osoby jak Ty :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    cakesbykejt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

*PROSZĘ O NIEZOSTAWIANIE LINKÓW DO SWOICH BLOGÓW. *KOMENTARZE TYPU ,,ŚWIETNY POST" PROSZĘ SOBIE DAROWAĆ
Jestem radosnym człowieczkiem, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwa, jeśli zostawisz tu po sobie ślad. Chciałabym tworzyć blog razem z Tobą, więc zapraszam Cię do komentowania :)