12 kwietnia 2016

Kościół (prawie) dla wszystkich.


W tym gorącym okresie związanym z planowanym zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, raczej dla każdego jest jasne, że Kościół ma w tej kwestii niezmienne stanowisko - nie można pozbawić życia zarówno zdrowego, jak i chorego dziecka. Trzeba dać szansę również niepełnosprawnym, słabszym czy upośledzonym. Aż tu nagle w mediach pojawia się informacja, że ksiądz wyprasza ze Mszy Świętej mamę z niepełnosprawnym synem...

I jak tu ma się teoria z praktyką?
Widać, że czasem nijak.

Od razu zaznaczam, że chcę tu mówić o tym konkretnym przypadku - osoby niepełnosprawnej w Kościele, a nie o niesfornych dzieciakach biegających przed ołtarzem.

Teoretycznie Kościół jest dla wszystkich. Może do niego wejść zarówno zakonnica, oazowicz, niepełnosprawny, chory, dyrektor banku,sprzątaczka, jak i ćpun. Świątynia otwarta dla wszystkich. Żeby przywrócić dobrą passę w wielu parafiach trzeba przestrzegać tej zasady. Nie ,,ogwiazdkowywać" niektórych ludzi - nie wyjmować ich spod tego prawa.

Do mojej parafii przychodzi upośledzony młody mężczyzna z pewną kobietą (może mamą, może ciocią, ale to nie jest teraz istotne). Czasem góruje on swym głosem nad innymi, gdyż głośno śpiewa. Jest to śpiew, serio, pełen uwielbienia i radości, która tak często gdzieś zamiera (Co się stało z tą chrześcijańską radością?). No i jakoś w moim kościele nikt nie ma z tym problemu. To naturalne, że na Mszę przychodzą niepełnosprawni. Nie powinno się takich osób wypraszać, bo za głośno coś powiedzieli, czy burczeli pod nosem. Nigdy się nie zdarzyło, żeby któryś z księży krzywo popatrzył się na tego chłopaka (chłopaka z mojej parafii). Przecież trzeba się oswoić z chorobami własnymi i innych. Zrozumieć, że osoba upośledzona/niepełnosprawna nie do końca może pewne swoje zachowania przewidzieć lub nad nimi zapanować.

Czasem brakuje tej miłości i zrozumienia w Kościele. Otwartości, delikatności i szacunku. Potem nie ma, co się dziwić, że ludzie od Kościoła odchodzą, a parafie świecą pustkami.

Dobra. Jeśli ten niepełnosprawny chłopiec faktycznie, aż tak bardzo przeszkadzał księdzu na Mszy to zamiast mówić : ,,Gdyby matka tego dziecka była mądra, wyszłaby z kościoła", trzeba było wysilić się na trochę subtelności i delikatności. W sumie to mogę stwierdzić, że gdyby ten ksiądz był mądry to wysiliłby się na odrobinę taktu i z szacunkiem porozmawiałby z mamą chłopca.

To cholernie przykre słowa dla matki. Wychowuje niepełnosprawne dziecko, mierzy się z trudnościami, przychodzi z synem do kościoła, ale okazuje się, że synek trochę księdzu przeszkadza.

Trochę mnie to wkurzyło. Chrześcijanie powinni stwarzać szansę niepełnosprawnym i ich rodzinom uczestniczenia w życiu religijnym. Nie izolować ich, czy traktować jak piąte koło u wozu.

Nie można pozwalać na takie zachowanie księży. Nie powinno się godzić na takie odzywki do rodziców niepełnosprawnych dzieci.

Księża powinni przyciągać do Kościoła, a nie odpychać. Potrzeba więcej miłości, zrozumienia i delikatności.  Kurde, we wspólnocie powinno się czuć oparcie w drugim człowieku, a nie się cykać do cholery, że Cię wyproszą, bo masz dziecko niepełnosprawne.

Kościół ma być dla wszystkich.


3 komentarze:

  1. Może nie powinnam wypowiadać się na temat kościoła, ale moim zdaniem to właśnie on psuje religię.. To właśnie przez ludzi, którzy interpretują biblię jak chcą, wiele młodych ludzi unika tej świątyni..

    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pod wpływem Twojego posta zwróciłam uwagę na inną, wybitnie prozaiczną rzecz - mianowicie w moim kościele nie ma podjazdu dla wózków! Jak osoba niepełnosprawna, poruszająca się na wózku inwalidzkim, starsza babcia z balkonikiem czy nawet młoda matka z dzieckiem ma dostać się do świątyni? I tak jak myślę, to wiele jest takich "nieprzystępnych" kościołów. A niestety, ludzie nie zawsze chcą pomóc drugiej osobie (mówię z doświadczenia, bo sama nie tylko w drodze do kościoła taszczyłam wózek z pociechą).
    Cudowny blog. Cudowne posty. Cudowna Ty! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    cakesbykejt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem przeciw tej chorej ustawy anty aborcyjnej.

    OdpowiedzUsuń

*PROSZĘ O NIEZOSTAWIANIE LINKÓW DO SWOICH BLOGÓW. *KOMENTARZE TYPU ,,ŚWIETNY POST" PROSZĘ SOBIE DAROWAĆ
Jestem radosnym człowieczkiem, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwa, jeśli zostawisz tu po sobie ślad. Chciałabym tworzyć blog razem z Tobą, więc zapraszam Cię do komentowania :)