20 czerwca 2016

Chodzę do kościoła i szanuję homoseksualistów.


Tak. Wierzę w Boga, chodzę do kościoła i nie pałam nienawiścią do gejów i lesbijek. Na słowo ,,homo" nie włącza mi się czerwona lampka z hasłem ,,trzymaj się od niego/niej z daleka, a najlepiej to jeszcze wylej na niego/nią wiadro pomyj, bo jako przykładny chrześcijanin masz do tego prawo."
Pomysł na posta przyszedł mi do głowy bardzo spontanicznie. Przeczytałam w internecie dyskusję osób wierzących na temat homoseksualizmu. Zaczęło się na homo, a skończyło na tym, kto jest lewakiem, a kto przykładnym chrześcijaninem. Nie zabrakło w tym również cytatów z Pisma Świętego i Katechizmu Kościoła Katolickiego. O! Niektórzy jeszcze pokusili się o stwierdzenia kogo, co i za co należy tępić. Wniosek? Do tej pory jak czytałam internetowe dyskusje to miałam ochotę wziąć miskę popcornu oraz colę do popicia i cisnąć bekę z niepotrzebnych kłótni. Jednak tym razem chciałam po każdym przeczytanym zdaniu z tej sprzeczki walnąć głową w ścianę.

Brzydzę się takimi chrześcijanami. Nie toleruję takiej nienawiści. Nie mamy prawa nikogo wyzywać, dyskryminować ani sprowadzać do roli jakiegoś podludka ze względu na jego orientację. Chyba niektórzy zapomnieli o tym, że każdy z nas ma grzechy, nie tylko homoseksualiści.

Trochę tu podkoloryzuję, ale może w jakiś hardcorowo pobożnych rodzinach wmawia się dzieciom, że :
a) geje i lesbijki są groźni dla otoczenia i trzeba ich nienawidzić
b) wszyscy chrześcijanie są genialnie przykładni, a cała reszta to ludzie szatana ...
Patrząc na niektóre osoby to chyba faktycznie byli tak wychowywani.  W takich chwilach po prostu cieszę się, że moi rodzice w ramach chrześcijańskiej miłości  nauczyli mnie szacunku do wszystkich, a nie tylko wybranych osób.

Drażnią mnie takie dwulicowe osoby, które chodzą co niedzielę do kościoła, siadają przykładnie w pierwszej ławeczce, należą do wspólnoty, jeżdżą na rekolekcje, a w rzeczywistości pod tą idealną przykrywką kryje się prawdziwa nienawiść do drugiego człowieka. Nie daj Boże zejdziesz w rozmowie z takimi osobami  na temat homoseksualistów to popatrzą się na ciebie z obrzydzeniem i będą rozprawiać tylko o tym jakby tu ich unicestwić.

Nie chcę mówić, że mamy tworzyć jakieś ,,Kluby przyjaciół gejów". Wystarczy tutaj po prostu zwykły szacunek dla inności drugiego człowieka i już.

Nie wiem czy Cię tym zaskoczę, ale jest wielu wierzących homoseksualistów. Kiedyś pisałam o kościele (prawie) dla wszystkich. Musimy tworzyć go tak, żeby nikt ze względu na swoją odmienność nie bał się do niego przychodzić. Tak. Chodzi mi teraz o gejów i o lesbijki, bo w Kościele mamy się wspierać w walce z grzechami, a nie się wzajemnie tępić.


11 komentarzy:

  1. Jest napisane 'Kochaj bliźniego swego...". A czy homoseksualiści to nie bliźni? Przecież tak jak mężczyzna zakochuje się w kobiecie, a kobieta w mężczyźnie to kobieta też może zakochać się w kobiecie, a facet w facecie.
    Mój blog
    FanPage
    Grupa na FB

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, powiem Ci, że ja pochodzę z małej miejscowości i tu niestety jest właśnie tak, jak to opisałaś, czyli tutejsi chrześcijanie to istoty pełne nienawiści to wszystkich, którzy ośmielają się być inni. Oczywiście nie wszyscy, ale jednak zdecydowana większość.
    A tak poza tym, to jest przecież przykazanie miłości i moim zdaniem nie ma tu co strzelać cytatami z Biblii ani z Katechizmu, skoro jest jasno powiedziane, jak należy się zachowywać: "Kochaj...". Zresztą, kim są ludzie, żeby oceniać i osądzać innych?
    Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, smutne jest to, że niewielu żyje zgodnie z literą Pisma... Nienawidzić przecież należy grzechy, a nie samego człowieka, który zawsze może (i jest zachęcany) do powrotu na ścieżkę sprawiedliwości! <3

      Usuń
  3. Bóg kocha wszystkie swoje dzieci - niby to mogłoby zakończyć taką dyskusję, ale tak jest tylko w praktyce, bo w umysłach wielu osób homoseksualizm jest uznawany za zboczenie, za coś całkowicie nienaturalnego i niemoralnego. Ja się pytam jak miłość do drugiej osoby, nawet tej samej płci, może być niemoralna i nienaturalna? Nie obchodzi mnie, kto z kim chodzi do łóżka i całuje się. Ważne jest dla mnie to, jak traktuje innych, czy jest dobrym człowiekiem na miarę swoich możliwości. Można być hetero, a zarazem kimś zepsutym, nieczułym, wkładającym kłody pod nogi innym ludziom.
    Znam lesbijki i są zupełnie normalne - żartują, śmieją się.
    W miłości nie chodzi przecież o płeć, ale o wspieranie drugiej osoby, dawanie jej poczucia bezpieczeństwa i ciepła.
    Pójdę o krok dalej - niech biorą śluby cywilne - ułatwiłoby to wiele procedur prawnych dotyczących przekazywania i dzielenia majątku. Jak dla mnie mogą nawet adoptować dzieci - jeśli chcą zapewnić komuś szczęśliwe dzieciństwo i bezpieczne, pełne miłości i ciepła wejście w dorosłość, to niech to robią. Jeśli dzięki temu ktoś będzie mógł mieć w końcu własny dom, to jest to jak najbardziej w porządku. Wiem, ze w Stanach były przypadki pedofilii w takich sytuacjach, ale czarna owca znajdzie się zawsze w każdej grupie społecznej, tylko kiedy coś wyjdzie na światło dzienne, to wszyscy zapominają o tej porządnej reszcie.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś coś bardzo ważnego o czym ja zapomniałam wspomnieć- ,,Ważne jest dla mnie to, jak traktuje innych, czy jest dobrym człowiekiem na miarę swoich możliwości. Można być hetero, a zarazem kimś zepsutym, nieczułym, wkładającym kłody pod nogi innym ludziom." Bardzo podoba mi się to zdanie! Dzięki, że je napisałaś :)

      Usuń
  4. Jak to się stało, że dopiero teraz znalazłam Twojego bloga? o.O Zostaję tu na dłużej! Też jestem humanistką, lubię Litzę i całą Luxtorpedę i nie wyobrażam sobie życia bez Boga. Żółwik! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółwik! Wyczuwam jakąś bratnią duszę :)

      Usuń
  5. Jak dla mnie wszyscy są tacy sami. nie ważne jakiej orientacji itd ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem zwolenniczką okazywania sobie uczuć publicznie. To chyba jedynie by mi przeszkadzała przy homoseksualistach, że tak się obnoszą ze swoją orientacją.
    Nic za to nie mam do kogoś, kto kocha osobę tej samej płci :) To kogo pokochamy - nie mamy na to wpływu, człowiek nie może przewidzieć do kogo poczuje "chemię".
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Również jestem katoliczką i nie mam wrogiego nastawienia do homoseksualistów. Dobrze przeczytać w komentarzach, że jest nas więcej! Jestem zniesmaczona jak osoby religijne wypowiadają się z nienawiścią o każdym, kto jest inny, kto nie pasuje do szablonu (homoseksualiści, imigranci, rozwiedzeni). Bóg właśnie stworzył nas innymi, z innymi cechami, bo miał ku temu cel. Czytałam trochę o stanowisku Kościoła do homoseksualistów i wcale nie jest tak, że są z góry potępieni. Kościół nie zgadza się tylko z rozwiązłym stylem życia (zarówno osób homoseksualnych jak i heteroseksualnych!), który może być źródłem zgorszenia. Wykluczenie osoby żyjącej zgodnie z przykazaniami z Kościoła tylko ze względu na orientację seksualną nie może mieć miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam przyjaciela, który jest homoseksualistą. Oczywiście poznanie tego faktu nie zmieniło mojego nastawienia do niego.
    Właśnie nie rozumiem wielu chrześcijan. Z ich wypowiedzi wynika, że są najbardziej przykładni, że lepszych od nich nie ma. A jak przyjdzie co do czego to jest w nich więcej nienawiści niż w każdym innym człowieku, który nie ogłasza swojej wiary.
    Do tego kto jaki jest to nic nie mam, ale gdy ksiądz kiedyś mówił na kazaniu o tym dlaczego Kościół nie toleruje związków homokseksualnych to głównie dlatego, że do zawarcia związku małżeńskiego może dojść między kobietą i mężczyzną a nie osobami tej samej płci. No i tu tym słowom przyznaję rację.
    Oczywiście tak jak wyżej napisałaś, uważam, że każdego należy szanować bez względu na jego orientację. Dlaczego kogoś ma denerwować, że dany człowiek ma takie a nie inne preferencje.
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń

*PROSZĘ O NIEZOSTAWIANIE LINKÓW DO SWOICH BLOGÓW. *KOMENTARZE TYPU ,,ŚWIETNY POST" PROSZĘ SOBIE DAROWAĆ
Jestem radosnym człowieczkiem, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwa, jeśli zostawisz tu po sobie ślad. Chciałabym tworzyć blog razem z Tobą, więc zapraszam Cię do komentowania :)